7.04.2012

Wielkie Nocne Przygotowania

Po prostu są tak długie, że zawsze kończą się w nocy- wyjaśniły Foczce Tuli-Pyszczki używając Bardzo Mądrego Tonu.



Tuli-Pyszczki dowiedziały się, że niedługo czeka je coś specjalnego: wielkanocne przygotowania! Tuli-Pyszczki bardzo lubią Przygotowania, bez względu no to, do czego mają one prowadzić, a jak jeszcze są Noce no i Wielkie to już w ogóle super sprawa! By być w pełni sił, wyznaczono ochotnika, który wykradnie z kuchennej szafki trochę rozpuszczalnej kawy.
Wieczorem, ziewając przeciągle i tęskno ściskając kocyki, zebrały się w pokoju Chłopca i rozpoczęły przydział rozpuszczalnych okruszków. Na szczęście w porę interweniowała Foczka Glu Glu, która wyjaśniła, o co w Wielkanocnych Przygotowaniach na prawdę chodzi. No i Tuli-Pyszczki nie ukrywając swojej radości poszły smacznie spać.

Jednak następnego dnia, z samego rana, zabrały się za to do roboty. Uwaga uwaga! Musimy teraz krzątać się bardzo mocno!- zapiszczał przejęty Tuli-Pyszczek. Podkradły więc szmatki i zaczęły czyścić  wszystkie trudno dostępne miejsca w mieszkaniu. Przypadkowo większość z nich okazała się być kryjówkami na jedzenie. Co znalazły i nadawało się jeszcze do schrupania, zostało szybko skonsumowane na miejscu. W ramach porządków oczywiście. Jeden wcisnął się pod kanapę, a że zapasy kanapowe okazały się zbyt obszerne, by mógł je pomieścić mały brzuszek, zaklinował się tam. Nie rozpaczał jednak: Do Wielkanocy na pewno schudnę i wyjdę...!

Kolejny Tuli-Pyszczek stwierdził, że umyje miseczkę pieskowi, co poszło mu to zaskakująco szybko i sprawnie. Pewnie dlatego, że bardzo lubi pieska. Albo może dlatego, że jedzenie pieska nie należy do zbyt smacznych. 

Mała gromadka zebrała się też przy myciu okien. Wspięły się po firance i używając żaluzji jak rusztowania umyły paski szyb między metalowymi listkami. Parę Tuli-Pyszczków zachwyciło się również nową kolorową miotłą, stojącą na stole w wazonie. Posłużyła wyśmienicie do starcia kurzu z listw przypodłogowych i zza szafki w korytarzu.Dokładnie zostały umyte również szczebelki w łóżeczku Chłopca, Ciemny Kąt za stoliczkiem, wszystkie znalezione w domu piłki i plastikowe kręgle oraz każdy, bez wyjątku, listek Kwiatka O Dziwnej Nazwie stojącego na biurku Mamy Chłopca. Kocyki również uległy gwałtownemu i zawziętemu trzepaniu krótkich Tuli-Pyszczkowych łapek i były jak nowe.

Tuli-Pyszczki przez cały dzień były tak zajęte, że nie zauważyły nawet, jak zrobił się wieczór i przyszła noc... Później z satysfakcją wypominały Foczce, że to chyba one miały jednak rację, jeśli chodzi o nazwę tych Wielkich Nocnych Przygotowań. 

P.S.
Tuli-Pyszczki z całego serca (i brzuszka) 
życzą wesołych, smacznych, baziowych, jajkowych i mazurkowych Świąt Wielkanocnych!:)







Brak komentarzy: