29.10.2012

Tulę to!

A ja to i tak będę tulił i już!- wypiszczał Tuli-Pyszczek, robiąc przy tym Bardzo Zbuntowaną Minę.


Tuli-Pyszczki postanowiły zachęcić wszystkich do zaglądania na ich fanpage na Facebooku. Mimo, że dostępna jest tylko opcja "lubię to", a nie ma np. "tulę to" albo "zjem to", to jednak znaleźć tam można wiele ciekawych rzeczy.

Ano na przykład zdjęcia dumnych Właścicieli, takie jak to:


Albo zdjęcia z albumu "Szyje się", gdzie można obserwować proces powstawania Tuli-Pyszczków i Tuli-Worków, o na przykład tak:
Wszystkie Tuli-Pyszczki są pięknie skatalogowane i ponumerowane. Tak jak tutaj:

Są też różne aktualności i ogłoszenia. Zawsze mądre myśli Tuli-Pyszczków.
No i można się dowiedzieć, kiedy szyje Tuli-Mama.
I dlaczego czasami czuje się jakby konstruowała bombę atomową... ;)

A teraz kliknij TU i zobacz co i jak:)   

Hej ho! :)

11.10.2012

Nie-łasuchowanie

No chociaż jednego. Za Tuli-Pyszczka. No to za Misia... Za... Gąsienicę...?- namawiał śpiącego Chłopca Tuli-Pyszczek.


Tuli-Pyszczek krzątał się po domu wyszukując w zakamarkach resztki biszkoptów, paluszków i chrupków kukurydzianych. Sprawdził już wszystkie miejsca, które nazywał w myślach jako "obowiązkowe" do kontroli. Pustki. Zrezygnowany poczłapał do salonu. Tak bardzo nie lubił, jak Mama Chłopca odkurzała. Wtedy większość zapasów odchodziła w niebyt. Tuli-Pyszczek zanotował sobie w pamięci, by raczej na bieżąco zjadać wszystkie znaleziska.

Wtem, gdy zbliżał się do salonowej kanapy, jego malutki nosek połechtała miła rodzynkowa woń. Odruchowo zajrzał pod kanapę, jednak tam było niestety czysto. Mam już omamy węchowe...To z głodu...- westchnął i poklepał się po bardziej płaskim niż zazwyczaj brzuszku. W końcu jadł ostatnio pół godziny temu... Zgrabnym ruchem wskoczył na siedzisko i przysiadł się do Chłopca.

Nagle ujrzał coś, co wydało mu się Bardzo Wyjątkowo Niemożliwe.

07.10.2012

Mamy rok!

Hurrra!!! To co? Urodzinowy rabat 1%?- zapytał uradowany Tuli-Pyszczek.
Nie, dajmy jeszcze 0, przecież to nic, a jakoś tak lepiej wygląda- odparł drugi, zadowolony ze swego genialnego pomysłu.
Tak, masz rację! Niech będzie 10!- wypiszczał pierwszy podskakując z radości.



Tuli-Pyszczek trochę się zagapił, a tu po cichutku i niepostrzeżenie minął rok, od kiedy jest na świecie:)
 Z tej okazji przygotował niespodziankę dla swoich ukochanych Fanów.  

Dla wszystkich, którzy zamówią Tuli-Pyszczka lub Tuli-Worek w ciągu tygodnia, tj. w dniach 7-14.10.2012
urodzinowy rabat 10%! :D

Dziękujemy, że jesteście z nami, za dodające skrzydeł słowa uznania i wsparcie:)
Hej ho!:)

05.10.2012

Sposób na survival

Tak, biało-brązowe byłoby idealne... - rozmarzył się Tuli-Pyszczek, gładząc się przy tym po futerku.


Tuli-Pyszczek długo siedział i rozmyślał, jaką wybrać strategię. Trzeba się na coś zdecydować, po Je-sieni przyjdzie Zima. No a wtedy to już będzie za późno!- piszczał pod nosem wertując książkę o zwierzętach.

A zaczęło się od tego, że owa książka leżała sobie na stoliczku kawowym. Tuż obok cukiernicy. Co oczywiście nie uszło uwagi Tuli-Pyszczka. Wylizanie łyżeczki zostawił sobie jednak w pamięci, jako "rzecz do zrobienia". Ważniejsze było to, że swoim ciężarem przykrywała paczkę herbatników. Być może dlatego zwrócił na nią uwagę. Musiał ją bowiem przesunąć, a że była bardzo gruba i ciężka, to spadła z hukiem na ziemię. Otworzyła się akurat na rozdziale "Sposób na zimę", co bardzo zaciekawiło Tuli-Pyszczka wycofującego się akurat cichaczem ze swoim łupem.