13.01.2015

Magiczna Bajaderka - Antologia Bajek

- Hej ho! Hip hip! Hip hop huurra!!  Tuli-Pyszczek popiskiwał wesoło skacząc po biurku.
- Ciiii...  Mama Chłopca zmarszczyła brwi.
- Ależ ja się cieszę! Hop hop huurra! Hip hip! 
- Ja też się bardzo cieszę, ale próbuję napisać coś o naszej książce. Od dwóch godzin. Trzeba coś napisać, podziękować...
- Ale ja nie umiem tak się cieszyć po cichu! No... chyba... że akurat jem.  Ale to zupełnie co innego. Wtedy się cieszę brzuszkiem. 
- Acha... Rozumiem.  Mama Chłopca spojrzała wymownie na łakociową szafkę w kuchni.
- Tak. Myślę, że przydałaby mi się przerwa w piszczeniu. W końcu od obiadku minęła już prawie godzinka... Utwierdził się w decyzji Tuli-Pyszczek, po czym żwawo rozsiadł się w ciepłym miejscu koło monitora, by śledzić wzrokiem idącą w stronę kuchni Mamę.
A potem rozległo się głośne mlaskanie.

* * *

Jako przedstawicielka niezmiernie dumnego Tuli-Pyszczka chciałam ogłosić, że właśnie okazał się e-book, w którym znajduje się tuli-pyszczkowe opowiadanie!

Hip hip! Hurra!

"Magiczna Bajaderka- Antologia Bajek"- jest to zbiór trzydziestu jeden bajek napisanych przez blogerów. To właśnie tam możecie znaleźć opowiadanie pt. "Tuli-Pyszczkowe Przygody- wyprawa w Mniejznane"

Przyznam, że jestem bardzo dumna i szczęśliwa mogąc widzieć moje ukochane Tuli-Pyszczki w tak doborowym towarzystwie. 

Moje pierwsze wrażenia? Książka jest po prostu piękna. Ilustracje wprawiły mnie w zachwyt już od początkowych stron. Gratuluje Newie talentu. Na prawdę. Gdy zobaczyłam łasuchującego Tuli-Pyszczka nie mogłam się nie uśmiechnąć. Trafiłaś w sedno. Jest sympatyczny, ma zadziorny pyszczek, no i ta pasja w spojrzeniu. Tuli-Pyszczek jak się patrzy.



Wielki ukłon należy się również Autorkom projektu Blogerzy Bajki Piszą, które włożyły ogrom czasu i pracy, by książka była dopracowana i nietuzinkowa, jak i samym Autorom tekstów bajek, które zachwycają różnorodnością. Dziękuję, że mogę być wśród Was.

Wszystkie bajki są piękne, gdyż napisane z pasją. Ocenę mojego opowiadania pozostawiam Wam, Czytelnikom. Pozostaje mi mieć tylko nadzieje, że Tuli-Pyszczki zdobędą Wasze serca.

Książkę można pobrać tutaj. Jest darmowa.

Wobec tego, nie pozostaje mi nic innego tylko życzyć Wam miłej lektury!


P.S. I nie zapomnijcie o kocyku i ciastkach. Żeby było po tuli-pyszczkowemu!

Hej ho!


3 komentarze:

Ania JM pisze...

:D
Gratulacje:))
Właśnie podeszła do mnie Hania, bo zobaczyła Tuli-Pyszczki:) Stwierdziła, że właśnie zjadły zupę ;)

Tuli-Pyszczek pisze...

i cistka...i kanapkę... ;)

Dziękuję bardzo za gratulację, miłego czytania! :) I buziaki dla Hani!

Anonimowy pisze...

Kocham Tuli-Pyszczki! Cały czas czekam na ich nowe przygody...