2.02.2012

Poważny dylemat

Tak, to będzie długopis- oświadczył po chwili na głos.


Tuli-Pyszczek uśmiechnął się szeroko wpełzając powoli na krzesło. To tak na wszelki wypadek, jakby ktoś patrzył, żeby promienną i niewinną minką odwrócić uwagę. Wcześniej pozostawił w strategicznym miejscu pudełko po klockach. Przez przypadek oczywiście. Również przez zupełny przypadek jego nóżka znalazła się na siedzisku. Nie zauważyli! No to już do stołu całkiem niedaleko.
A tam same skarby: telefon (niezbędny), pudełko chusteczek (trzeba zobaczyć co jest w nim, jak się już wszystkie wyciągnie), pilot do TV (baterie podobno dobrze się ssie), klucze (marzenie), książka Taty Chłopca (ciekawe, czy w dobrym miejscu jest zakładka). No nie wspominając już o długopisie, który od czasu pomazania kanapy przez Chłopca jest Zakazany. Tuli-Pyszczek rozejrzał się szybko na boki i (nie)zgrabnym ruchem wskoczył na blat. O i portfel też jest!



Tuli-Pyszczek stanął przed poważnym dylematem, co zabrać jako pierwsze. Jako że wybór nie jest tak prosty, na jaki wygląda, postanowił zamyślić się na chwilkę. Zrobił to tak dobrze, że nie zauważył jak Coś złapało go pod łapki i przeniosło na kanapę.


Brak komentarzy: