22.08.2012

Mowlaka świat

Kla... kla... kla...- powtarzał na głos Tuli-Pyszczek, licząc kontrolnie odnóża nowego towarzysza.


Stonoga stała zdezorientowana rozglądając się nerwowo na boki. Po chwili wbiła tępo wzrok w najbliżej stojącego Tuli-Pyszczka. Ten nie wiedząc, o co chodzi, odmachał jej wesoło łapką. Stonoga zmieniając taktykę, zmodyfikowała spojrzenie z tępego na błagalne. Tuli-Pyszczek wskazał łapką leżące obok ciasteczko, marszcząc pytająco miejsce na pyszczku, w którym powinna znajdować się brew.

31.07.2012

Akcja ratunkowa

Maźnięcie! To-jest-maź-nię-cie!- tłumaczył Miś zdezorientowanym Tuli-Pyszczkom, wskazując na różowy pisak leżący nieopodal.


Tuli-Pyszczki zebrały się wokół Chłopca. Niektóre wzdychały głośno, inne z przejęcia zakryły łapką pyszczki. Ooo... tiuuu...! - żalił się Chłopiec pokazując paluszkiem zdarte kolanko. Wyglądało przerażająco. Ogromna rana długości cukierka tic-tac. Kolor- lekko różowy. To na prawdę musi boleć. Musimy COŚ zrobić! Nie można TEGO tak zostawić! -piszczały. Zrobiły szybką naradę i postanowiły podzielić się na trzy grupy ratunkowe.

18.07.2012

Oficjalnie Max Dobrej Energii!

Udało się!!!! Mamy TOOOOOOOO!!!- piszczał na całe gardło uradowany Tuli-Pyszczek,  budząc przy tym całe towarzystwo śpiące w pokoju Chłopca.



Dziś przypadła jego kolej. Przeciągle ziewnął i wypełzł powoli z łóżeczka. Spojrzał na Chłopca. Śpi. Jest już bardzo późno....Rozciągnął ciepłe zaspane ciałko wyciągając łapki w górę i robiąc trzy powolne skłony. Brrr... Zimno.

2.07.2012

Wyjątkowy Dzień

Dziś mój wyjątkowy dzień, bardzo wyjątkowy dzień, cały rok czekałem i doczekałem się! -podśpiewywał pod nosem Tuli-Pyszczek, wylizując wielką drewnianą łyżkę oblepioną ciastem.


Dziś jest bardzo wyjątkowy dzień. Taki najbardziej w roku, bardziej nawet niż Gwiazdka, czy Dzień Dziecka. Otóż dziś są urodziny Chłopca. 
Solenizant jeszcze nie za bardzo rozumie, o co dokładnie w całym tym zamieszaniu chodzi, ale Tuli-Pyszczki są na to zbyt bystre.

26.06.2012

Ruch Oporu

No-we kred-ki!- piszczał podekscytowany Tuli-Pyszczek wymachując łapkami.


Tuli-Pyszczki zawsze uważały się za wiernych i oddanych przyjaciół, takich Na Zawsze I Jeszcze Trochę. Są bardzo zaangażowane w udowadnianie swojego przywiązania. Szczególnie upodobały sobie wspieranie w sprawach z góry skazanych na porażkę. Takich, gdy Mama i Tata muszą być stanowczy i nieugięci.

21.06.2012

Buszowanie

Chyba zabraliśmy za mało ciastek... -powiedział Tuli-Pyszczek patrząc na listę planowanych do zbudowania szałasów.


Tuli-Pyszczki długo czekały na realizację swego wspaniałego Planu. Bardzo długo. Dokładnie trzy tygodnie i dwa dni. Tyle potrzebował trawnik, by osiągnąć idealną długość. Zbiegło się to wprost perfekcyjnie z nawałem pracy Mamy, która nie miała czasu go kosić. I może chęci też. Tak chwilowo.

1.06.2012

Słodkości

Słodkości chyba nie można przesłodzić. W końcu taka ich natura- pomyślał Tuli-Pyszczek wlewając trzeci słoik miodu do miseczki.


Tuli-Pyszczek podreptał do kuchni z Mocnym Postanowieniem. W końcu dziś jest bardzo wyjątkowy dzień, trzeba zrobić Chłopcu niespodziankę. Już miał wszystko od jakiegoś czasu zaplanowane. Przepis wykradł parę dni temu. W sumie to on sam go znalazł, gdyż sfrunął z otwartego notesika kuchennego, wprost pod nóżki uradowanego Tuli-Pyszczka.