16.02.2013

Gra w kolory

Następnym razem trzeba będzie dla nich wszystko pozaznaczać i ponumerować. Na początek, coś łatwego. Rządek- ustalił w Główce Tuli-Pyszczek


Szur...Szur... Tuli-Pyszczek obudził się i poklepał po brzuszku. Na śpiąco zaczął ugniatać poduszkę, by wymacać miły pagórek oznaczający awaryjną spiżarnię, gdy dźwięk wrócił. Tuli-Pyszczek nastawił uszko. To nie brzuszek. To dochodzi z zewnątrz. Przez chwilę walczył z potrzebą leniuchowania, jednak ciekawość wygrała. A jak to Mama Chłopca wróciła z zakupów z torbą pełną jedzenia i teraz ciągnie ją po ziemi do kuchni, bo jak tak pełna, że bardziej już nie może? Albo Pies Pitu porwał paczkę chrupków kukurydzianych i teraz rozpracowuje ją dyskretnie, kryjąc się między butami?

Tuli-Pyszczek po krótkim namyśle stwierdził, że cokolwiek by to nie było, warto poświęcić wygrzany dołek i udać się na mały rekonesans. Wygramolił się z łóżeczka i ostrożnie wytuptał z pokoju. Szur...Szur...- zastrzygł uszkiem. Dźwięk wyraźnie dochodził z sypialni Mamy i Taty. A to oznacza tylko jedno. 

3.02.2013

Poważne Rozmyślanie

Wydaje się w porządku...- stwierdził Tuli-Pyszczek uklepując dywan, by mieć bardziej pewną pewność.



W życiu każdego Tuli-Pyszczka przychodzi pora na Poważne Rozmyślanie. Nie jest to jakaś konkretna pora, o z góry ustalonym terminie. Nie trzeba również czekać na osiągnięcie właściwego wieku, czy posiadać jakieś konkretne kwalifikacje czy umiejętności. Po prostu Czas przychodzi i już. Tuli-Pyszczki wyczuwają to instynktownie. Uczucie to przypomina pewien rodzaj głodu, jednak poczucie braku czegoś umiejscowione jest nie w brzuszku, jak zazwyczaj, a gdzieś w główce. 

Ten drugi, nowy rodzaj głodu na początku jest zawsze bardzo zaskakujący. Pojawia się on zazwyczaj rano, zaraz po śniadanku i wywołuje coś w rodzaju mieszanki dezorientacji i zagubienia. Wtedy, chcąc zaradzić, Tuli-Pyszczki zjadają drugie, a nawet- dla pewności- trzecie śniadanie. Jednak dziwna pustka wypełnić jedzeniem się nie da. Wtedy to właśnie Tuli-Pyszczki zdają sobie sprawę z wolnej przestrzeni w główce. I postanawiają wypełnić ją Myślą.

24.01.2013

Blog Roku 2012


Serdecznie dziękujemy za wszystkie smsy:)
Niestety nie udało nam się przejść do drugiego etapu,
ale nie martwimy się wcale, 
bo mogliśmy zrobić chociaż trochę dobrego dla potrzebujących dzieci:)
PS. Uszy do góry, niedługo nowy post!:D
Hej ho!

22.01.2013

Tuli-Zakładka!

Wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy to Rodzice mogą przestać ukradkiem tulić Tuli-Pyszczki swoich Pociech!
Teraz coś specjalnie z myślą o nich!
Otóż teraz mogą mieć swojego prywatnego Tuli-Pyszczka, 
który chętnie zamieszka na jakiś czas w ulubionej książce jako Tuli-Zakładka!  
Heeeeej hoooo!:)


A teraz szczegóły:

Materiał, z którego wykonana jest Tuli-Zakładka ma długość 22 cm, czyli tyle, ile standardowa książka. Tuli-Pyszczek jest malutki i ciekawsko wygląda z czytanej lektury. Rozstaw jego łapek to 8cm, a wysokość od brzuszka do końca uszu to 7cm. Tuli-Zakładka zakończona jest zgrabną tuli-pyszczkową dupinką o długości 3cm, do której przyszyta jest firmowa metka;) Szerokość zakładki to 6cm. 

Tuli-Zakładka jest miękka, nie posiada w sobie żadnych usztywnień, by można było ją bez problemu prać. Można ją też zrolować i schować to torebki lub kieszeni. Albo do pudełka z ciastkami;)

15.01.2013

Bo My Mamy Konkurs!

Hej ho! Do nowego domu by się szło!- podśpiewywał Tuli-Pyszczek pakując ciastka na drogę w poręczne zawiniątko.



Tuli-Mama nigdy, mimo całej swej błyskotliwości, nie wpadła na to, że można coś takiego zorganizować. Tuli-Pyszczki były już w gazecie (o tu), u Mamy Na Cały Etat (o tu), wspierały też akcję charytatywną CzujCzuj (o tu), wzięły też udział w głosowaniu i dostały nagrodę Max Dobrej Energii (o tu).

Jednak nigdy same w sobie nie były nagrodą. To coś nowego. A Tuli-Pyszczki przecież lubią nowe rzeczy. 

Dlatego, gdy dowiedziały się o konkursie organizowanym przez Anjami nie wahały się ani chwili. Najpierw zrobiły między sobą Wielkie Losowanie, gdyż każdy z Tuli-Pyszczków chciał być Nagrodą. W końcu to bardzo nobilituje. Ostatecznie po wygłoszeniu Wielkiej Wyliczanki Na Specjalne Okazje, w której było coś o ciastkach, paluszkach i spiżarniach, padło na pewnego szczęśliwca.
A, że wrzawa zrobiła się ogromna, Tuli-Mama postanowiła jeszcze wysłać całkiem nowego Ochotnika. Tylko na razie nie wiadomo, jak wygląda, bo dopiero powstanie- na specjalne zamówienie!

A teraz, by nie wdawać się w zbędne szczegóły, Tuli-Pyszczki zapraszają na blog Bo My Mamy, po dodatkowe instrukcje. Tam jest pięknie wszystko opisane. No i można zobaczyć, który Tuli-Pyszczek jest Szczęśliwym Wybrańcem.

No może powiemy tylko, że konkurs trwa od 15 stycznia do 14 lutego.

Wymierzone idealnie, by dostać na Walentynki soczystego tuli-buziaka! :)

Życzymy dobrej zabawy! :D

12.01.2013

Zgarnij Tuli-Pyszczka!

Będę nagrodą! Nagroooodą!!!- piszczał radośnie Tuli-Pyszczek podskakując i wymachując łapkami jednocześnie.

Uwaga!
Już niedługo na blogu Bo My Mamy konkurs.
A w nim do wygrania dwa Tuli-Pyszczki!
Bądźcie czujni, szczegółowe informacje lada dzień:)
Hej ho!