Kochany Mikołaju... Drogi Mikołaju... Najfajniejszy Mikołaju... Tulaśny Mikołaju... - mruczał pod nosem niezdecydowany Tuli-Pyszczek.
Tuli-Pyszczek westchnął i odłożył na bok ołówek. Cała kartka była starannie zapisana drobnym maczkiem. Od góry do dołu. Pisał tak od dłuższego czasu, aż mu łapka ścierpła. No, ale wysiłek jest wart zachodu. Przecież prezentów nigdy dość.
Mikołaj będzie miał dużo pracy. W tym roku Tuli-Pyszczek był przecież wyjątkowo grzeczny. Postanowił nawet ułatwić Mikołajowi zadanie, dlatego spisał pokaźną listę ewentualnych propozycji prezentowych. Jeszcze raz szybko sprawdził zestawienie.
Tuli-Pyszczek westchnął i odłożył na bok ołówek. Cała kartka była starannie zapisana drobnym maczkiem. Od góry do dołu. Pisał tak od dłuższego czasu, aż mu łapka ścierpła. No, ale wysiłek jest wart zachodu. Przecież prezentów nigdy dość.
Mikołaj będzie miał dużo pracy. W tym roku Tuli-Pyszczek był przecież wyjątkowo grzeczny. Postanowił nawet ułatwić Mikołajowi zadanie, dlatego spisał pokaźną listę ewentualnych propozycji prezentowych. Jeszcze raz szybko sprawdził zestawienie.


