24.11.2015

Światowy Dzień Pluszowego Misia


Sto lat! Sto lat! Niech tulą tulą nam! 


Tuli-Pyszczki maja bardzo jasno sprecyzowaną tożsamość. Są po prostu sobą. Jednak, gdy w grę wchodzą obchody Światowego Dnia Pluszowego Misia, głośno razem wypiszczały, że przecież są i zawsze były misiami. 
No bo przecież uwielbiają jeść, robić zapasy i spać. Mają odpowiedni rozstaw uszu i właściwej wielkości brzuch. 
Więcej argumentów potwierdzających ową tezę nie potrzeba. 

Co prawda nie mają pojęcia "jak powinien robić miś", jednak jest wiele innych zwierząt, które mają ten sam problem. No, na przykład lis. Czy stonoga. Doszły zatem zgodnie do wniosku, że misie robią, jak chcą i co chcą. Bardzo im się to spodobało. 
I dodatkowo utwierdziło w słuszności wydania Wielkiego Przyjęcia pod łóżkiem Chłopca.

Zatem wszystkiego najlepszego! :)

9.07.2015

Słodki przekładaniec

Zjadamy muchy uchy uchy i mamy bardzo grube brzuchy!-  podśpiewywał Tuli-Pyszczek miętoląc w buzi karmelka z bananem.



Dziś jest Wielki Dzień. Przynajmniej tak sądził Tuli-Pyszczek. Wywnioskował to obserwując przygotowania w domu. Chłopiec już od jakiegoś czasu trenował naukę nowych wierszyków i piosenek. Mama kupiła Specjalną Białą Koszulę o magicznych właściwościach pozwalających pozbyć się tremy ( i z nieprzypadkowo dłuższymi rękawami do podwinięcia, by przydała się również w roku następnym).

Tuli-Pyszczek nie bardzo wiedział z jakiej okazji całe to zamieszanie. Na domowych próbach Chłopiec śpiewał coś o żabach, czereśniach, wakacjach i pieskach. Liczył jednak na to, że po występach będzie część, bez której nie mogą obejść się występy w przedszkolu. Na myśl o Poczęstunku pociekła mu ślinka. 

13.01.2015

Magiczna Bajaderka - Antologia Bajek

- Hej ho! Hip hip! Hip hop huurra!!  Tuli-Pyszczek popiskiwał wesoło skacząc po biurku.
- Ciiii...  Mama Chłopca zmarszczyła brwi.
- Ależ ja się cieszę! Hop hop huurra! Hip hip! 
- Ja też się bardzo cieszę, ale próbuję napisać coś o naszej książce. Od dwóch godzin. Trzeba coś napisać, podziękować...
- Ale ja nie umiem tak się cieszyć po cichu! No... chyba... że akurat jem.  Ale to zupełnie co innego. Wtedy się cieszę brzuszkiem. 
- Acha... Rozumiem.  Mama Chłopca spojrzała wymownie na łakociową szafkę w kuchni.
- Tak. Myślę, że przydałaby mi się przerwa w piszczeniu. W końcu od obiadku minęła już prawie godzinka... Utwierdził się w decyzji Tuli-Pyszczek, po czym żwawo rozsiadł się w ciepłym miejscu koło monitora, by śledzić wzrokiem idącą w stronę kuchni Mamę.
A potem rozległo się głośne mlaskanie.

* * *

Jako przedstawicielka niezmiernie dumnego Tuli-Pyszczka chciałam ogłosić, że właśnie okazał się e-book, w którym znajduje się tuli-pyszczkowe opowiadanie!

Hip hip! Hurra!

"Magiczna Bajaderka- Antologia Bajek"- jest to zbiór trzydziestu jeden bajek napisanych przez blogerów. To właśnie tam możecie znaleźć opowiadanie pt. "Tuli-Pyszczkowe Przygody- wyprawa w Mniejznane"

Przyznam, że jestem bardzo dumna i szczęśliwa mogąc widzieć moje ukochane Tuli-Pyszczki w tak doborowym towarzystwie. 

24.12.2014

Tuli Życzenia



✮ ✮ 

Kochani!
Tuli-Pyszczki życzą Wam wszystkim 
szczęśliwych, radosnych i baaardzo tulaśnych Świąt!
I aby Nowy Rok był obfity we wszystko, co pozytywne.
Hej ho!

✮ ✮ 

13.08.2014

Winda do radości

Ding... dong...!- Tuli-Pyszczek wypiszczał radośnie i wskoczył biegnącemu Chłopcu wprost do kapturka.
                            

Tuli-Pyszczek nerwowo przebierał nóżkami stojąc przed stalowymi drzwiami. Sekundę wcześniej uradowany Chłopiec energicznie wcisnął znajdujący się obok nich przycisk. Za nimi znajduje się coś, co bardzo ekscytuje Chłopca. Tuli-Pyszczek był bardzo ciekawy cóż takiego może to być. Może sklep z zabawkami? Albo cukiernia...? Tuli-Pyszczek uśmiechnął się radośnie.

Drzwi jednak się nie otworzyły. Chyba się zacięły...- pomyślał zawiedziony. Chłopiec jednak nie wyglądał na zasmuconego, wręcz przeciwnie, zacisnął z podekscytowania piąstki i rozpoczął odliczanie. Jedzie! Cztery...Trzy...Dwa... Jeden.. Jeeeest!- małe rączki poszybowały w górę w geście triumfu.

5.06.2014

Bajki Blogerów

Hej ho! W konkursie by się udział wzięło!- wymyślił na poczekaniu Tuli-Pyszczek.


Hej ho! Oto świeża nowinka! Tuli-Opowiadanie znalazło się w najnowszej książce wydawnictwa Damidos!

Tuli-Pyszczki są baaaaardzo dumne. Książkę "Bajki blogerów" można kupić w każdej księgarni, co wprawia również Tuli-Mamę w podwójną radość, gdyż kiedyś pracowała w księgarni i zawsze marzyła by jej dzieło znalazło się na półce obok innych pięknych książek. No, a ta jest w dziesięciu procentach tuli-pyszczkowa, gdyż w środku są jeszcze inne opowiadania. Ile, nie pytajcie. Tuli-Pyszczki, w matematyce nigdy nie były dobre, chyba że chodziło o dzielenie czegoś na pół. Wtedy zawsze, wzorem małych dzieci, brały tą "większą połowę".

7.04.2014

Tuli-pany

Tak, ja też się kiedyś bardzo wstydziłem. Ale później mi przeszło...- przemawiał spokojnym głosem Tuli-Pyszczek uklepując rączką ziemię w przydomowej rabatce.


Tuli-Pyszczek długo czekał aż nadejdzie Ten Dzień. Zaznaczył go sobie nawet na ściennym kalendarzu w kuchni, wykonując pewnego dnia skok z kredką. Trafił idealnie. W sam środek dwudziestki. I kawałek dwudziestki siódemki, ale to już nie było planowane. Po prostu była pod spodem. Potem długo obserwował aż czerwony kwadracik oznaczający aktualną datę przesunie się na ową magiczną cyfrę. Aż wreszcie... Oficjalnie i niezaprzeczalnie... Jest! Wiosna!

Tego dnia wstał jeszcze weselszy niż zwykle. Przeciągnął całe ciałko w górę oraz na boki i ochoczo wyjrzał za okno. Tak, zdecydowanie widać zmianę. Czas powęszyć na dworze. Wykorzystał okazję do wyjścia, gdy Tata Chłopca postanowił wyrzucić śmieci. Przycupnął przy drzwiach i podążając krok w krok za Tatą udał się na mały rekonesans.

Czasu nie miał dużo, śmietnik był tuż za rogiem. Tuli-Pyszczek liczył jednak na jakiś szczęśliwy zbieg okoliczności pozwalający powęszyć dłużej. Dziarsko wybiegł z budynku i skierował się we wcześniej zaplanowanym kierunku. Cel: przydomowa rabatka.